Recenzje - Teatr

Miejski ptasiarz - recenzja spektaklu

2020-10-09 10:11:15 | Wrocław

Na deskach Wrocławskiego Teatru Współczesnego od 25 września 2020 roku można zobaczyć spektakl "Miejski ptasiarz" w reżyserii Weroniki Szczawińskiej. Jest to sztuka, której scenariusz lekko nawiązuje do książki autorstwa Davida Lindo pt. "The Urban Birder", która stara się przybliżyć nam świat ludzi zakochanych w obserwacji ptaków i otwiera oczy na naturę. Nawet tę uwięzioną wśród obskurnych, szarych bloków. 

Zdjęcie z próby prasowej spektaklu

Zobaczcie zdjęcia z próby przed premierą >>

Spektakl grany jest na Scenie na Strychu, która nie jest typową dla teatrów przestrzenią do wystawiania sztuk. Nie ma tam jednoznacznie wydzielonej sceny od miejsca dla widowni. Aktorzy i publiczność znajdują się na jednym poziomie. Widzowie zasiadają na krzesłach ustawionych po obwodzie prostokąta, a spektakl odgrywany jest na środku, w kilku miejscach równocześnie. To od zajętego przez nas siedzenia (nie są one numerowane) zależy jakich scen będziemy świadkami, co będzie nam dane zobaczyć. Takie rozwiązanie sprzyja integracji aktorów z widownią. W "Miejskim ptasiarzu" stajemy się częścią obsady, gdy od aktorów-performerów otrzymujemy lornetki i jesteśmy zachęcani do ich używania - obserwowania "ptaków". 

Dzięki niesamowitej grze aktorskiej, ruchowi scenicznemu i specyfikacji miejsca, nasze umysły zostają oszukane i po pewnym czasie wodzimy wzrokiem za ptakami, których wypatrują pod sufitem obsadzeni w rolach. Zaczynamy wierzyć, że wśród wielu zawieszonych pod dachem reflektorów (jeden z nich nawet bierze udział w spektaklu) ukrywają się te małe zwierzątka i czekają byśmy je dostrzegli.

Klimat miejskiego parku, oprócz sprytnie dobranej scenografii, uzupełniają dźwięki. Zarówno te transmitowane z głośników, jak i te emitowane przez aktorów. Możemy sobie wyobrazić, że siedzimy na ławce w centrum miasta, gdzie zieleń kontrastuje z szarością betonu. Dostajemy możliwość poczucia się jakby czas się zatrzymał i zastanowienia nad rolą przyrody w naszym życiu. Zdajemy sobie sprawę, że w zgiełku metropolii i tempie nadawanym przez społeczeństwo, nie mamy chwili na taką refleksję. Zapominamy o istnieniu innych gatunków ptaków niż pospolite gołębie, wrony i wróble.

Reżyserka zdaje się nas testować już od wejścia, sprawdzając naszą spostrzegawczość i zmysł "ptasiarza". Przy kasach biletowych stoi postać w długiej, czarnej szacie i charakterystycznej masce na twarzy. Można pomyśleć, że to kruk, który strzeże teatru i przygląda się napływającym gościom. Niezwykle intrygujące są właśnie kostiumy, które przywdziewają aktorzy. Niektórzy z nich zmieniają stroje kilkukrotnie. Za ich pomocą łatwiej jest nam wyobrazić sobie dane gatunki ptaków, które są kolejno opisywane w czasie trwania widowiska. Publika z zagranicy nie ma się o co martwić, gdyż każdorazowo spektakl jest odgrywany z wyświetlanymi na ekranie angielskimi napisami.

W czasie trwania spektaklu (noszącego znamiona performance'u) bez jednoznacznej fabuły, kilkukrotnie jesteśmy świadkami przeobrażenia się ludzi w ptaki. Możemy podglądać je podczas posiłków i wędrówek, a czasami nawiązać kontakt wzrokowy z ich ślepiami. Szczególnie w pamięć zapada postać wykreowana przez Paulinę Wosik. W pewnym momencie zamiera w ptasiej pozycji z szeroko otwartymi oczami, które pozbawione są jakiegokolwiek wyrazu. Gdy patrzymy na ubraną na szaro aktorkę, zaczyna się zacierać granica między tym, co ludzkie, a tym, co zwierzęce. Nie dostrzegamy już kobiety, a zdezorientowanego gołębia. Warto wyróżnić również Annę Kiecę za niesamowitą mimikę czy Mariusza Bąkowskiego za luz i kontakt z widzem. Przez wykreowaną przez niego postać ptaka, który przygląda się człowiekowi, na sali dało się usłyszeć salwę śmiechu.

Zdecydowanie polecam wybranie się na spektakl "Miejski ptasiarz" do Wrocławskiego Teatru Współczesnego. Gwarantuję, że będzie to wyjątkowe przeżycie. 

Urszula Kokot

Fot. Urszula Kokot

Słowa kluczowe: Teatr WTW, Ocena, Opinia, 2020, Wrocławski Teatr Współczesny
Komentarze
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Zobacz także
Wyspa - recenzja spektaklu

Oceniamy nowy spektakl w reżyserii Piotra Cieplaka.

I come to your river: Ophelia Fractured - recenzja spektaklu

Oceniamy tragedię Szekspira w interpretacji Studia Kokyu.

Miejski ptasiarz - recenzja spektaklu Wrocław

Jeśli tęsknicie za beztroskim, wiosennym wypatrywaniem ptaków wśród koron drzew, koniecznie musicie zobaczyć ten spektakl.

Polecamy
Cicho/Tuxo - recenzja spektaklu Wrocław

Wrocławski Teatr Współczesny i Teatr Układ Formalny łączą siły i przedstawiają spektakl o mniejszości ukraińskiej próbującej odnaleźć swoje miejsce w Polsce.

Drzewo - recenzja spektaklu Wrocław

Przeczytajcie recenzję najnowszego spektaklu dla najnajów w Teatrze Lalek

Polecamy
Ostatnio dodane
Wyspa - recenzja spektaklu

Oceniamy nowy spektakl w reżyserii Piotra Cieplaka.

I come to your river: Ophelia Fractured - recenzja spektaklu

Oceniamy tragedię Szekspira w interpretacji Studia Kokyu.

Popularne
Zmarł Dariusz Siatkowski
Zmarł Dariusz Siatkowski

11 października, w wieku 48 lat, zmarł znany polski aktor, Dariusz Siatkowski. Przyczyna śmierci nie jest znana, jak poinformował Teatr im. Jaracza w Łodzi, gdzie przez ostanie lata pracował aktor, śmierć nastąpiła nagle w jednym z hoteli poza Łodzią.

Casting do "High School Musical"!
Casting do "High School Musical"!

Gliwicki Teatr Muzyczny organizuje Casting do przedstawienia "High School Musical"!

W przeddzień czegoś większego
W przeddzień czegoś większego

Z Bartoszem Porczykiem - zwycięzcą Przeglądu Piosenki Aktorskiej w 2006 oraz twórcą spektaklu "Smycz", która stała się ważnym wydarzeniem na kulturalnej mapie Wrocławia - o pracy w teatrze i planach na przyszłość rozmawia Marcin Szewczyk.