Sztuka
Goya - Dali: Gdy śpi rozum budzą się potwory

Goya - Dali: Gdy śpi rozum budzą się potwory

  • 2019-12-08, do 2020-06-28
  • Od 15zł do 20zł, 50zł - rodzinny
  • Muzeum Teatru im. Henryka Tomaszewskiego, plac Wolności 7A, Wrocław

Opis

Artyści Francisco Goya (1746–1828) i Salvador Dalí (1904–1989) żyli w innych epokach, ale łączył ich wspólny hiszpański rodowód i to samo narodowe dziedzictwo, z którego czerpali inspiracje. Obaj w swoich czasach osiągnęli sukces jako kreatorzy gustów, a ich twórczość na stałe weszła do historii sztuki światowej. Drogi tych niezwykłych i oryginalnych twórców zeszły się w drugiej połowie XX wieku, kiedy to ekscentryczny malarz Salvador Dalí, zafascynowany dorobkiem wielkiego rodaka, postanowił zinterpretować jego słynny cykl Kaprysy, poddając każdą z grafik artystycznej metamorfozie.

Francisco Goya – malarz, grafik, rysownik, artysta niezwykle wszechstronny, pod koniec XVIII wieku wykonał 80 miedziorytów, w których krytycznie przedstawił ówczesne społeczeństwo. W 1803 roku w obawie przed sankcjami inkwizycji artysta podarował matryce i odbitki hiszpańskiemu królowi Karolowi IV. Twórczość Francisco Goi zawsze fascynowała kolejne pokolenia. Zilustrowane obyczaje i wszechobecne okrucieństwo, łączące się z nadużyciami niektórych warstw społecznych, do dziś wywołują silne emocje u widza. Uniwersalne treści tych rycin nieustannie piętnowały i demaskowały ogłupianie społeczeństw przez rządzących. Artysta, jako uczestnik i świadek historycznych wydarzeń epoki próbował dobitnie pokazać manipulacje ludzką psychiką. Odnosi się wrażenie, że mądre przesłania i malarska erudycja wizjonera hiszpańskiego oświecenia pozostają wciąż aktualne. Kaprysy inspirowały wielu artystów z różnych epok. Ten wyjątkowy cykl grafik wpłynął na prace twórców reprezentujących często odmienne kierunki w sztuce, takie jak romantyzm, impresjonizm, ekspresjonizm czy surrealizm. Najbardziej rozpoznawalnym przykładem ponownego wykorzystania tych dzieł wciąż jednak pozostaje cykl Salvadora Dalego stworzony w surrealistycznej estetyce. Po 180 latach (1973–1977) dokonał reinterpretacji miedziorytów, przerabiając je w technice suchej igły. Wszedł w dialog z malarzem epoki romantyzmu, komentując dzieła okiem surrealisty.

Grafiki w nowej interpretacji z pozoru niewiele różnią się od oryginalnych wersji. Artysta dodał jednak elementy charakterystyczne dla swojej twórczości, które nadały im oryginalności. Już na pierwszy rzut oka w pracach Dalego dominuje kolor, który przełamuje monochromatyczność przedstawień Goi. W pracach Dalego odnaleźć można również szereg znaków rozpoznawczych twórczości hiszpańskiego surrealisty jak: miękkie zegary, żyrafy, skorupiaki, czy nagie kobiece ciała. Dalí, jak zawsze, również i tu popisał się bogatą wyobraźnią i pomysłowością dodając wiele symboli, których odczytywanie nadal nastręcza trudności historykom i krytykom sztuki. Każdej z grafik nadał także własny tytuł (za wyjątkiem grafiki „Gdy śpi rozum, budzą się potwory”). Dalí, przerabiając grafiki, bawi się dziełami mistrza, sprawia, że zyskują one nową wartość, wciąż jednak pozostając pod ich wielkim wrażeniem.

Prezentowany zbiór to kompletny cykl 80 rycin Francisco Goi wydrukowanych z oryginalnych płyt w latach 1821-1836 (częściowo już po śmierci artysty) i tyleż samo graficznych komentarzy Salvadora Dalego numerowanych i sygnowanych przez niego. Les caprices de Goya de Dali, jedno z jego ostatnich dzieł, zostało wydane zgodnie z wolą artysty przez Ateliers Rigal w Paryżu w 1977 roku. Oba zestawione cykle graficzne, pochodzą z prywatnego zbioru kolekcjonera, który znał osobiście Dalego i od wielu lat gromadzi jego prace.

Wystawa płatna – 20 PLN (bilet normalny), 15 PLN (bilet ulgowy), 50 PLN (rodzinny -  dwie  osoby dorosłe i od 1 do 5 dzieci do 18 roku życia)

Ostatnio dodane
Muzeum Niepodległości w Warszawie
Rusza wirtualne zwiedzanie Muzeum Niepodległości w Warszawie

Dzięki wykorzystaniu platform ZOOM i Skype, uczniowie będą mogli wziąć udział w lekcjach online.

Festiwal Muzyki Filmowej 2020 odwołany
Festiwal Muzyki Filmowej 2020 odwołany

Widzimy się za rok - piszą organizatorzy festiwalu w Krakowie.