Monstrum biega po scenie, co chwila morduje innych bohaterów, wyrywa im języki, wielkimi łapami wyciąga flaki z rozprutych brzuchów. Makabra pełną gębą, zabawy i śmiechu jednak tu zdecydowanie więcej niż strachu.
W przedpremierowych rozmowach reżyser Wojciech Kościelniak zapewniał, że jego „Frankenstein” ma przede wszystkim bawić. I co prawda, gdzieś w tle przedstawienia przemykają pytania o odpowiedzialność nauki, potrzebę miłości czy inność, ale nie o drętwe filozofowanie tu chodzi. „Frankenstein” miał zapewnić rozrywkę i ze swojego zadania wywiązał się w 100 procentach.
Spektakl wrocławskiego Teatru Muzycznego Capitol to przede wszystkim popis aktorski duetu Mariusz Kiljan-Cezary Studniak (Wiktor Frankenstein i jego „działo”). Pierwszy po raz kolejny dowodzi swojego wielkiego talentu komediowego, drugi – ze swoimi gabarytami, grubym tubalnym głosem – jest wprost wymarzony aktorem do zagrania roli Monstrum. Jego potwór jest wielki, niezgrabny i groteskowo nieporadny, miejscami jednak budzi litość i współczucie. I to nawet wtedy, kiedy wyrywa flaki innym bohaterom.
Powieść Merry Shelley przez ostatnich 200 lat była eksploatowana na wszystkie możliwe sposoby. Jej powołane do życia Monstrum było bohaterem krwawych horrorów, filozoficznych dramatów, a w ostatnim czasie głównie pastiszów. Potwór nie wzbudza strachu, czemu więc się nim nie zabawić? Ubrać w fartuszek i kucharski czepeczek, postraszyć nim dzieci, położyć na łące wśród kicających zajączków. U Wojciecha Kościelniaka wyszło to więcej niż przyzwoicie. „Frankenstein” to spójne, dynamiczne, blisko trzygodzinne dzieło, na którym nie można się nudzić.
Frankenstein, Teatr Muzyczny Capitol we Wrocławiu, premiera 23 listopada 2011
Marcin Szewczyk
(marcin.szewczyk@dlastudenta.pl)
Fot. Łukasz Bera
- dlaStudenta.pl
- Kultura
- Teatr
- Teatr we Wrocławiu
- Recenzje
- Z makabrą im do twarzy (Frankenstein – recenzja)
Z makabrą im do twarzy (Frankenstein – recenzja)
2011-11-24
Komentarzedodaj komentarz
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
-
capitol [0]Mi osobiście średnio przypadł do gustu ten musical. Niektóre sceny były zniezłe i fantastyczna kreacja pani Justyny Szafran w roli matki Frankensteina. Poza tym sztuka za długa, w niektórych momentach...
2012-03-14, 11:09:37
mm. -
Ta... [0]Taa..najśmieszniejsze jest właśnie to wyrywanie "organów", opowiadanie co się dzieje z ciałem po śmierci a rozrywkę zapewniają erotyczne piosenki i erotyczne sceny miłosne. Najgorsze w tym wszystkim s...
2011-11-24, 14:20:10
xwro
Śmieszne miłości Teatru Sztampa(Wrocław)"Pozor! Smeszne Lasky!" - spektakl o miłości, seksie, zdradzie i samobójstwie po czesku. Trzeba przyznać - bardzo śmieszny.
- »„Ścigając zło” w Capitolu: Co za bezczelność!(Wrocław)
- »Trans-Atlantyk: nie dla "prawdziwych Polaków"(Wrocław)
- »PRL a współczesność: znajdź różnice i podobieństwa(Wrocław)
- »Figle Teatru Sztampa(Wrocław)
- »"Pułapka": tradycja we Współczesnym(Wrocław)
Kultowy spektakl we Wrocławiu(Wrocław)Piotr Fronczewski i Małgorzata Socha - znakomity duet aktorski tylko RAZ we Wrocławiu.
- »Śmieszny staruszek we Wrocławskim Teatrze Lalek(Wrocław)
- »Poligon Kabaretowy po raz ostatni w tym sezonie!(Wrocław)
- »Niepowtarzalny spektakl tylko w jeden weekend(Wrocław)
- »"maria s." w Teatrze PWST we Wrocławiu(Wrocław)
- »Spektakl w 5 modlitwach Teatru Na Wagę(Wrocław)
Premiera spektaklu "Szmaty" Michaiła Durnienkowa.(Wrocław)Każdy kto lubi filmy Guy"a Ritchie, "Amores Peros" i "Babel" musi zobaczyć nową premierę Teatru Ad Spectatores. "Szmaty" Michaiła Durniekowa to - śmieszna, straszna, wzruszająca - opowieść o chaosie dzisiejszego świata
- »Dom Bernardy Alba - premiera(Wrocław)
- »Zbliża się premiera w PWST(Wrocław)
- »Pierwsza premiera sezonu w Teatrze Sztampa!(Wrocław)
- »Freud na scenie Teatru Polskiego(Wrocław)
- »Dziś takich bandytów już nie ma...(Wrocław)
Gabriel Gietzky opowiada o "Przytulonych". Dziś zobaczymy spektakl po raz setny!
- »"Klaus der Grosse": Spektakl nie wprost(Wrocław)
- »Europejska Nagroda Teatralna - dzień 1
- »Miejsce konfrontacji - rozmowa z reżyserem "Lalki"(Wrocław)
- »Ayumi Tanida: z Szekspirem w sercu
- »Zatrzymać nieuchwytnego motyla(Wrocław)











