Zmień miasto
Studia
Logowanie / Rejestracja
Znajdujesz się w lokalnym wydaniu.

Bowlerzy na półmetku rywalizacji. Padł rekord ligi

2010-03-02

 Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią Dolnośląska Liga Międzyuczelniana w Bowlingu zawitała do „Mirażu”, drugiej obok „Creatora” wrocławskiej kręgielni, na torach której studenci z Dolnego Śląska rywalizują o puchar ligi.  Przed przystąpieniem do gry wszyscy zastanawialiśmy się, czy „Miraż” będzie łaskawszy dla swoich klubowych wychowanków, których w akademickich progach nie brakuje, oraz, czy podczas sobotniego turnieju zawodnicy z dalszych miejsc w tabeli będą w stanie odrobić straty z „Creatora”.

Zobacz też:
>>> Uniwersytet Wrocławski strikeuje!
>>> Bowling w akademickim wydaniu

251 pkt – taka odpowiedź padła już po pierwszej grze. Karol Podgórski ustanowił nowy rekord ligi bijąc o 16 pinów Pawła Lisowskiego (PWr, 235 pkt w sezonie 2008/2009). Po wspaniałej grze zawodnika z Wyższej Szkoły Bankowej worek z wysokimi wynikami rozwiązał się, a granicę 200 pkt przekroczyło jeszcze trzech graczy: Krzysztof Sobucki (UWr, 230 pkt, 227 pkt), Karol Molendowski (PWr, 211 pkt), Hubert Jakubowski (WSB, 203 pkt) oraz po raz drugi Karol Podgórski (204 pkt). Średnia 212,66 pkt z „Mirażu” pozwoliła temu ostatniemu na awans w klasyfikacji generalnej z 9. na 3. miejsce (średnia po dwóch kolejkach: 174,50 pkt). Na drugiej pozycji uplasował się Krzysztof Sobucki (średnia z Mirażu: 197,66 pkt; po dwóch kolejkach: 176,66 pkt). Niespodziewanie prowadzenie w zawodach objął Łukasz Karolczak (WSB, 190,66 pkt) udowadniając, że absens carens nie zawsze znajduje zastosowanie. Zabieg taktyczny polegający na opuszczeniu turnieju w „Creatorze”, predestynował zawodnika Wyższej Szkoły Bankowej do zajęcia pierwszego miejsca w rozgrywkach ligi.  

Niemałych emocji dostarczyła także indywidualna rywalizacja kobiet. Różnice na podium po pierwszym turnieju sprowadzały się do kilkunastu punktów, zaś pomiędzy miejscami 3. (Agata Siejka, UWr) a 4. (Agata Stasiewicz, SWPS) zaledwie do czterech pinów. Po dwóch pierwszych grach w „Mirażu”, Agata Stasiewicz wyprzedzała Agatę Siejkę 39 punktami i wydawało się, że to właśnie ona wskoczy na podium. Ostatecznie obie zawodniczki w „Mirażu” strąciły jednakową ilość pinów uzyskując średnią 148,33. Pewne stało się zatem, że podczas kolejnej odsłony w „Creatorze”, nie zabraknie zaciętości w walce i sportowych uniesień. Agata Siejka utrzymała 3. miejsce (średnia z obu kolejek: 138,00 pkt). Przed nią, na 2. pozycji Katarzyna Gdaniec (UWr, średnia 140,16). Liderką pozostała Justyna Łabentowicz (UWr, średnia: 144,33).

Roszady nastąpiły w rywalizacji drużyn. Niesamowicie Wyższa Szkoła Bankowa w składzie: Hubert Jakubowski, Łukasz Karolczak, Dawid Stasikowski  – 1614 pkt – i awans i z 6. pozycji na miejsce 2. W dół tabeli przesunęła się drużyna Politechniki Wrocławskiej reprezentowana przez Karola Molendowskiego, Grzegorza Serafina i Piotra Szulca (1445 pkt). Pomimo równej gry, zawodnicy Politechniki Wrocławskiej nie byli w stanie powstrzymać szturmu Wyższej Szkoły Bankowej, i spadli na miejsce trzecie. Obronną reką z jakże zaciętej rywalizacji wyszedł zespół Uniwersytetu Wrocławskiego w składzie: Justyna Łabentowicz, Mateusz Pluskota, Krzysztof Sobucki. Z przewagą 77 pinów drużyna „Palestra” wciąż zajmuje pierwsze miejsce.

Piękne wyniki, gra do ostatniego pina, zawodnicy dopingujący się nawzajem i gloria zwycięstwa. Niestety, ten obraz rozgrywek został lekko przesłoniony – wydaje się, że podczas zawodów doszło do naruszenia regulaminu na sezon 2009/2010 przez studentów Wyższej Szkoły Bankowej, którzy wbrew jego postanowieniem wymieniali się zawodnikami pomiędzy drużynami. Decyzje w sprawie ewentualnych kar w postaci upomnień lub dyskwalifikacji podejmie sędzia główny zawodów w porozumieniu z koordynatorem AZS. Podkreślić należy, że aż pięciu spośród siedmiu zawodników Wyższej Szkoły Bankowej zajmuje miejsca w pierwszej dziesiątce indywidualnej klasyfikacji generalnej zawodów, dlatego wykluczenie z rozgrywek z pewnością byłoby niepowetowaną stratą, nie tylko dla samej uczelni, ale także dla poziomu rywalizacji.

Jak widać, drugi turniej Dolnośląskiej Ligi Międzyuczelnianej w Bowlingu przyniósł kilka rewelacji. Dalsze z pewnością pojawią się podczas trzeciej odsłony na kręgielni „Creator”, gdzie powrócimy już niebawem. Szczegółowe wyniki turnieju na stronie: http://www.azs.wroclaw.pl/

Uczestnicy turnieju o…

 …początkach przygody z bowlingiem

Pierwsze kroki na kręgielni postawiłam półtora roku temu, w dniu moich urodzin. Okazało się, że to jeden z ciekawszych prezentów, jakie kiedykolwiek dostałam. Oczywiście początki były trudne, jednak z każdą godziną mogłam cieszyć się z coraz lepszych wyników. Cała gra jest dla mnie świetną zabawą i czasem, który mogę spędzić ze znajomymi – również fanami bowlingu.
Katarzyna Gdaniec, UWr – „Komanda”

…rywalizacji na torach
Jestem studentem Akademii Wychowania Fizycznego. Zarówno ja, jak i moi koledzy z drużyny, stosunkowo  krótko gramy w bowling. Nie byliśmy i nie jesteśmy faworytami rozgrywek, ale emocje, duch rywalizacji i dobra atmosfera imprezy, spowodowały, że zapomnieliśmy na kilka godzin o codziennym życiu. Naszym celem jest godne reprezentowanie uczelni, a przy okazji miłe spędzenie jednego z sobotnich przedpołudni w sympatycznym gronie oraz dobra zabawa.
Jak w każdej dyscyplinie, i w bowlingu występuję rywalizacja, każdy uczestnik chce pokazać się z dobrej strony i zdobyć jak najwięcej punktów do ogólnego rozrachunku na koniec sezonu. Podglądanie przeciwników, ich techniki, wyników, strike’ów, kalkulowanie… podejrzewam, że każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu choć trochę o tym myśli i spogląda na innych. Tego nie da się uniknąć, ale my, studenci „rywalizując” w DLM w bowlingu nie zapomnieliśmy o zabawie i to powoduje, że już na starcie jesteśmy zwycięzcami.
Rafał Świerczek, AWF

 …celach w na ten sezon ligowy
W lidze rokrocznie przyświeca mi jeden cel: dobra i równa gra. Podczas zawodów staram się skoncentrować na własnych rzutach. To, co zrobią przeciwnicy, jest niezależne ode mnie i w sposób bezpośredni nie wpływa na moje wyniki. Piękno bowlingu polega na tym, że człowiek walczy sam ze sobą, ze swoimi myślami. Grać swoje i osiągnąć wyznaczony pułap punktowy – oto cała filozofia.
Justyna Łabentowicz, UWr – „Palestra” 

…przeciwnikach
Naszym największym rywalem jest Wyższa Szkoła Bankowa, jednak nie można lekceważyć żadnego przeciwnika. W bowlingu znaczenie ma nie tylko technika, ale także łut szczęścia – które wbrew powiedzeniu, nie zawsze sprzyja lepszym. Na razie jesteśmy na półmetku rywalizacji, przed nami jeszcze dwa spotkania, które pokażą, gdzie ostatecznie ulokujemy się w klasyfikacji generalnej. Pierwsza dziesiątka to cel minimalny [w tej chwili WSH team 1 na miejscu 11., przyp. red.], chcielibyśmy zaatakować podium.
Artur Pianowski, WSH

 …wyjątkowości tej dyscypliny sportu
Bowling jest jednym z najstarszych sportów świata. Pierwsze wzmianki dotyczą niejakiego Freda Flintstone’a. Choć od ery tego zawodnika upłynęło wiele lat, jego styl jest dla mnie inspiracją. Świadczy to o czystości tej dyscypliny. Przetrwała całe wieki bez żadnych zmian i naleciałości. Powstała od razu doskonała. Kto raz zakosztował poezji bowlingu, już zawsze będzie leciał w kulki.
Grzegorz Serafin, PWr – „Infinitezymalne dyfeomorfizmy"

…przygotowaniach do startu w zawodach
Choć nie po raz pierwszy biorę udział w Dolnośląskiej Lidze Międzyuczelnianej w Bowlingu, nie mogę powiedzieć, że moje umiejętności gry w kręgle są doskonałe. Dlatego też wraz z nowym rokiem akademickim rozpocząłem przygotowania do kolejnej edycji zawodów. Oprócz treningów na kręgielni wraz z pozostałymi członkami drużyny, skorzystałem z możliwości uczęszczania na zajęcia z bowlingu w ramach WF-u na naszej uczelni.  Pod okiem profesjonalnego trenera podnosiłem swoje umiejętności zbijania pinów. Tak przygotowany i zmotywowany z niecierpliwością czekam na kolejne zawody.
Marcin Kukuła, UWr – „Komanda”

…dyspozycji w zawodach

Jako studenci psychologii, znamy prawie każdą teorię motywacji, jednak te zawody traktujemy jako zabawę i czystą przyjemność. Być może właśnie to jest sekretem naszych dobrych wyników. Bardzo cieszę się z sukcesów mojej drużyny, lecz przede wszystkim z własnych. Pomimo lekkiej kontuzji, jak zwykle w lidze, dałam z siebie wszystko. Mobilizacja jest tym większa, że w bowlingu mam możliwość przezwyciężania własnych słabości. Nigdy jeszcze nie udało mi się wygrać z moim tatą, ale dobra forma podczas ostatniego turnieju, daje nadzieję na pierwsze zwycięstwo.
Agata Stasiewicz, SWPS

…kulach bowlingowych
W moim przypadku duże znaczenie miało to, że zamieniam właśnie popularne hausball’e na kule rotacyjne, jednocześnie ucząc się dopiero tego nowego dla mnie, a powszechnego wśród zawodowców, sposobu rzucania. Spowodowało to lekkie rozregulowanie "celownika". Mając jednak więcej doświadczenia ze starym systemem, zdecydowałem się na standardowe kule i proste rzuty, dzięki czemu w dużej mierze spełniłem swoje założenia i pomogłem drużynie.
Mateusz Pluskota, UWr – „Palestra” 

…lidze, z drugiej strony medalu
Sama idea akademickich rozgrywek zasługuje na uznanie, tym bardziej, że zainteresowanie bowlingiem wciąż wzrasta: więcej drużyn biorących udział w kolejnych edycjach ligi, większa ilość płci pięknej (co również wpływa na atrakcyjność tej dyscypliny sportu). Jednak, jak to przeważnie bywa, jest pewne „ALE”.
Pierwsza w historii edycja DLM została zorganizowana na kręgielni „Creator”, która nie spełnia norm wymaganych dla realizacji jakichkolwiek zawodów. Brak smarowania, brudne, zaniedbane rozbiegi, częste awarie torów oraz mała ich ilość – to wszystko wpływa na zawodników demotywująco. Pytanie, dlaczego w kolejnym, trzecim już sezonie ligi, organizatorzy nie wyciągnęli żadnych wniosków i nadal wykorzystują wspomnianą kręgielnię?
Fakt, że dwie spośród czterech tur rozgrywane są w „Mirażu”, który spełnia wymogi WTBA, niewiele zmienia, bo i tak przez dwie tury trzeba się męczyć, grając w  fatalnych warunkach. Naturalną konsekwencją takiej rywalizacji są wypaczone wyniki. Mimo tego i w tej edycji, dołożę wszelkich starań, by po raz trzeci stanąć na podium, tym razem na najwyższym jego stopniu.
Piotr Ryglowski vel Rygiel, UP


JJ/ip

Komentarzedodaj komentarz

Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.

  • Kompromitacja DLM i AZS [0]Faktycznie na kręgielni Creator są fatalne warunki do gry natomiast w Mirażu warunki do gry są bardo dobre szkoda tylko, że możliwe jest iż miały miejsce przekręty bo inne wytłumaczenie to że organiza...

    2010-03-03, 22:51:31
    molu
  • à propos wpisu istoty: "ja" [0]nie mam zamiaru wchodzic w polemike z kims kto nawet przedstawic sie nie jest w stanie. widac,ze nie za wiele wiesz o bowlingu:) ale fakt dla amatorskiego grania to nawet i creator moze byc faaaajny ...

    2010-03-03, 20:46:25
    Rygiel
  • à propos kręgielni Creator [1]Rygiel, liczą się umiejętności, nie warunki :) Prawdziwy zwycięzca nie marudzi, tylko dostosowuje się do warunków i stawia im czoło! :) Życzę Wszystkim powodzenia!!

    2010-03-03, 17:08:41
    ja :D
Zobacz wszystkie wypowiedzi
Niezbędnik studenta