Zmień miasto
Sport Logowanie / Rejestracja
Znajdujesz się w lokalnym wydaniu.

3 miejsce Śląska we Włocławku

2013-09-30

Zacięta przegrana końcówka półfinału z Bnei Herzliya uniemożliwiła koszykarzom Śląska Wrocław awans do finału turnieju we Włocławku. Wrocławianie po pewnej wygranej nad Asseco Gdynia 71:56 zajęli ostatecznie trzecie miejsce.

Śląsk w spotkaniu półfinałowym prowadził z ekipą z Izraela już nawet 12-ma punktami, i to bez swojego najlepszego strzelca Dominique’a Johnsona, który ze względu na chorobę w ogóle do Włocławka nie pojechał. Śląsk musiał sobie także radzić bez Marcina Kosińskiego (choroba), a także Krzysztofa Sulimy. Mimo braku podstawowych graczy, team Milivoje Lazicia w niczym nie ustępował późniejszym zwycięzcom turnieju.

Świetne zawody rozgrywali Polacy – Michał Gabiński, który raz za razem oszukiwał podkoszowych Bnei (17 punktów, 8 zbiórek), Paweł Kikowski, który prowadził bezpośredni pojedynek z późniejszym MVP turnieju Chrisem Warrenem (20 punktów, w tym 6 „trójek) oraz Robert Skibniewski, autor 14 oczek i 9 asyst.

Sama końcówka zawodów była taktycznymi szachami, w których o zwycięstwie decydowały rzuty wolne. Obie ekipy wykonywały je bezbłędnie, ale to Bnei minimalnie prowadziło i zdołało utrzymać niewielkie prowadzenie do samego końca.

W starciu o trzecie miejsce Śląska zmierzył z Asseco Gdynia. Do meczu przystąpił jednak bez Roberta Skibniewskiego, któremu grę uniemożliwił solidnie wybity palec ręki rzucającej. I choć do gry powrócił Krzysztof Sulima, to Śląsk i tak musiał sobie radzić z jednym tylko nominalnym rozgrywającym – testowanym Franjo Bubalo.

O ile pierwsza połowa była w wykonaniu naszych koszykarzy bardzo słaba (przegrana 28:33), to w trzeciej kwarcie wrocławianie nadrobili stratę z nawiązką. Przede wszystkim dzięki grającemu w ofensywie jak w transie Pawłowi Kikowskiemu, który w tej części gry zdobył 17 oczek czterokrotnie trafiając zza linii 6,75m.

Cały zespół zdecydowanie poprawił defensywę uniemożliwiając niskim graczom Asseco penetracje w stronę basketu, jak to miało miejsce w pierwszych 20 minutach. Śląsk zaliczył fragment 17-0 i nie oddał zdecydowanego prowadzenia do samego końca.

Pierwsze miejsce w turnieju zdobył izraelski Bnei Herzliya, który pokonał Anwil Włocławek 75:69. Mimo, że w turnieju nie wyróżniano najlepszych strzelców, warto wspomnieć, że został nim gracz Śląska – Paweł Kikowski, który w dwóch spotkaniach uzbierał 44 punkty (śr. 22 na mecz) trafiając przy tym aż 10 rzutów trzypunktowych (na 18 oddanych).

Kolejny sprawdzian wrocławian czeka 5-6 października w Hali Stulecia. Przed własną publicznością Śląsk weźmie udział w Tauron Basket Cup – Turnieju 50-lecia ME 1963 roku. W sobotnim półfinale o godzinie 19:30 zmierzy się z PGE Turowem Zgorzelec. Inna para uczestników to mistrz Polski Stelmet Zielona Góra oraz euroligowiec EA7 Armani Mediolan.

Bilety do nabycia na stronie kupbilet.pl, w salonach Empiku we Wrocławiu, punktach STS oraz w siedzibie Klubu przy ul. Mieszczańskiej 11.

WKS Śląsk Wrocław – Bnei Herzliya 77:80 [19:15, 28:20, 8:26, 22:19]

Punkty dla Śląska: Kikowski 20 (6), Gabiński 17 (3), Skibniewski 14, Thompson 7, Mroczek-Truskowski 5 (1), Parzeński 4, Bubalo 4, Relphorde 4, Hyży 2, Kulon.

Punkty dla Bnei: Warren 21 (4), Umeh 16, Donaldson 12, Ebi 11, Blayzer 9 (1),  Chimol 8, Grunfeld 2, Lavie 1, Zamalson, Zelkovitz.

Asseco Gdynia – WKS Śląsk Wrocław 56:71 [24:15, 9:13, 10:25, 13:18]

Punkty dla Asseco: Seweryn 15 (5), Matczak 12, Gaston 9, Kowalczyk 8 (2), Żołnierewicz 5, Szczotka 3 (1), Szymański 2, Zekavicić 2, Grujić.

Punkty dla Śląska: Kikowski 24 (4), Relphorde 19 (1), Thompson 9, Gabiński 7 (1), Mroczek-Truskowski 5, Parzeński 5, Bubalo 2, Sulima, Hyży, Kulon.

ip

Dodaj do:
  • Wykop
  • Flaker
  • Elefanta
  • Gwar
  • Delicious
  • Facebook
  • StumbleUpon
  • Technorati
  • Google
  • Yahoo
 
BLOK PROMOWANY
Masz cerę zanieczyszczoną i skłonną do przetłuszczania?Weź udział w konkursie i wypróbuj serię oczyszczanie liście manuka.
video
FB dlaMaturzysty.pl reklama